Ikona UP
Estetyka logo - dr Małgorzata Markuszewska
Kontakt: 📞 +48 722 371 646

BLOG

Jedna z moich pacjentek powiedziała kiedyś żartem, że toksyna botulinowa powinna być lekiem z wyboru przy obniżonym nastroju. I najlepiej gdyby była na NFZ, bo NFZ i tak by zaoszczędził finalnie na leczeniu depresji 😉 Oczywiście to żart, bo depresja to prawdziwa choroba i należy ją rzetelnie leczyć u specjalisty.

Dobroczynny wpływ toksyny na poprawę nastroju obserwuję jednak u wszystkich moich pacjentów.🙂 Dobrze wykonany zabieg z użyciem „botoksu” sprawia, że twarz staje się młodsza, wypoczęta, zrelaksowana. Dlaczego zarówno panie jak i panowie lubią ten zabieg najbardziej? Po pierwsze z gabinetu wychodzi się bez „śladów”. Po drugie - efekty pojawiają się stopniowo. Po trzecie - jest niezwykle bezpieczny (ale tylko w rękach doświadczonego lekarza). Co jednak sprawia, że pacjenci po zabiegu z toksyną czują się zdecydowanie lepiej niż przed? Chyba widok w lustrze młodszej, bez niepotrzebnych napięć twarzy sprawia, że podobamy się sobie bardziej. Samoakceptacja jest bardzo ważna i wtedy też zauważalnie zmieniamy się dla otoczenia. Panie chętniej zakładają buty na obcasach, malują usta, idą do fryzjera. Częściej się uśmiechają. Czują się piękniejsze bo… bo obiektywnie są piękniejsze. Także mężczyźni czują się bardziej atrakcyjni, ale im poświecę tutaj osobny wpis.

Należy jednak pamiętać, że skuteczności zabiegu nie mierzymy pełną blokadą mimiki. Twarz-maska to przeszłość i raczej powód do wstydu dla lekarza, niż do dumy. Po dobrze wykonanym zabiegu mimika jest słabsza ale jednak zachowana. Twarz ma być naturalna i młodsza a nie sztuczna. I o to chodzi ❤

Tak zwykle odpowiadają osoby, którym proponuję zabieg z użyciem toksyny botulinowej.

Owszem, zabieg ten, jak wiele innych w medycynie estetycznej, dobrze jest regularnie powtarzać. Czy trzeba? Nie. Żadnego zabiegu "nie trzeba" powtarzać. Wskazane zaś - jeśli chcemy się odmłodzić, osłabić oznaki upływu czasu, zwolnić proces powstawania zmarszczek. Wbrew temu co piszą na wielu pseudoprofesjonalnych forach, dobrze wykonany zabieg z użyciem toksyny botulinowej to najbezpieczniejszy zabieg w medycynie estetycznej.

Jak to zatem jest z tym "powtarzaniem" zabiegu?

Powtarzamy bo zwykle tego chcemy. Powtarzamy, bo twarz po dobrze zrobionym zabiegu jest twarzą zrelaksowaną, mniej napiętą, wygląda na młodszą i wypoczętą. Oczy nabierają blasku, tracą swój smutny wyraz. Szczególnie wrażliwa jest na to okolica oka a właśnie botoks z tymi zmarszczkami radzi sobie najlepiej. Żadna mezoterapia i żadne urządzenie nie będzie miało wpływu na aktywność mięśni odpowiedzialnych za te zmarszczki. Oczywiście, że są preparaty, które podane śród- lub podskónie fantastycznie wpływają na kondycję i jakość skóry, ale na zmarszczki związane z aktywnością mięśni NIE MAJĄ WPŁYWU.

Kiedy "botoks" mija?

Sama toksyna poraża nam włókna mięśniowe na stałe ale nasz organizm ma silne zdolności regeneracyjne i wytwarza nowe połączenia nerwowo-mięśniowe. Miesień stopniowo coraz bardziej odzyskuje zdolność do pracy i tym samym zmarszczki powracają. Zwykle jednak coraz słabsze. Wielokrotne podanie toksyny w tym samym miejscu sprawia, że mięsień wyłączony na kilka, kilkanaście tygodni coraz bardziej się osłabia. Bzdurą zatem jest stwierdzenie, że "jak zrobie botoks a potem przestane to będzie gorzej". Nie - w najgorszym przypadku będzie tak jak było a zwykle i tak jest lepiej.

Jak często zatem powtarzać zabieg?

Jest to bardzo indywidualne. Jeśli zależy nam na okresowym poprawieniu swojego wyglądu - wystarczy zabieg jednorazowy. Jeśli chcemy efekty utrzymać na dłużej, zmniejszyć głębokość zmarszczek już istniejących czy zapobiec utrwaleniu zmarszczek, które niesie za sobą nasza silna mimika - zabieg warto wykonywać regularnie. Zwykle na początku stosowania botoksu są to okresy krótsze, nawet trzymiesięczne. Potem stopniowo się wydłużają by po kilku latach wykonywać zabieg dwa razy w roku. Od jakiego wieku bezpiecznie można stosować botoks w terapiach anti-aging? O tym w następnym wpisie 😊SOON ❤️

Kiedyś plotkowano w mediach, że Tina Turner, genialna i piękna wokalistka, swój wiecznie młody wygląd zawdzięcza regularnemu przetaczaniu krwi od młodych osób 😉

Plotki plotkami, ale zbawienny wpływ osocza bogatopłytkowego, a w zasadzie czynników wzrostu z komórek macierzystych i pewnie jeszcze nieznanych dotąd elementów z naszej własnej krwi, obserwuje się każdego dnia w wielu gabinetach medycyny estetycznej na całym świecie. Stąd popularność zabiegu.

Na jednej międzynarodowej konferencji, w której miałam przyjemność uczestniczyć, pokazano przykład pacjentki, która miała ostrzykiwaną osoczem owłosioną skórę głowy z powodu znacznej utraty włosów. Mimo podawania osocza w serii tylko w obrębie włosów, po kilku miesiącach zaobserwowano znaczne odmłodzenie okolicy czoła i oczu. Taki pacjentka miała dodatkowy bonus przy leczeniu nadmiernej utraty włosów 🙂

Ważne by zabieg przeprowadzić przynajmniej trzykrotnie w serii co 3 tygodnie. Dobrze jest połączyć z karboksyterapią w jednym protokole zabiegowym. To jakby dorzucić sporo koni mechanicznych do silnika auta 😉

Często podstawowym kryterium, jakim kierują się osoby poszukujące miejsca do wykonania zabiegu estetycznego, jest cena. Warto jednak się zastanowić co za tą cenę tak naprawdę otrzymamy?

Czasem spotykam w internecie tak atrakcyjne "promocje", że zastanawiam się jak to jest możliwe. To tak, jakby chcieć pomalować pięknie mieszkanie i oczekiwać, że malarz sam kupi nam farby, my oddamy mu pieniądze za materiały a usługę wykona nam za darmo. A nawet może nam jeszcze trochę dopłaci? Materiały wysokiej jakości kosztują i tak ma być.

Kiedy w grę wchodzi nasze zdrowie (uroda też przecież stanowi o naszym zdrowiu), nie powinno się ryzykować i poddawać zabiegom z użyciem produktów najtańszych. Za ceną bowiem stoi jakość, lata badań klinicznych nad produktem czyli nasze bezpieczeństwo.

W USA FDA dopuściła do stosowania tylko kilka preparatów kwasu hialuronowego, podczas gdy w Europie jest ich dużo ponad 100. Wiele produktów no name krąży po sieci, kupić można nawet na Allegro. Spotkałam się nawet z opinią, że zdarzają się podróbki preparatów wysokiej klasy. To tak jak z zegarkami. Tyle, że z podrobionego Rolexa najwyżej zejdzie złotko i bez żalu wyrzucimy go do kosza, ale podrobiony produkt implantowany w skórę może przynieść zdecydowanie wyższe straty. Żaden renomowany gabinet nie kupi produktów z nieznajomego źródła. Ważne jest ich przechowywanie, temperatura, wilgotność, ekspozycja na światło itd. No i pewność, że są prawdziwe.

Promocje są wszędzie i zachęcam do korzystania z nich ale wszystko w granicach rozsądku. Podobnie jest z botoksem, osoczem bogatopłytkowym, mezoterapią itd. Nie wyłączajmy myślenia.


 

Zadzwoń aby uzyskać więcej informacji

 📞 +48 722 371 646

Ikona UP

© Małgorzata Markuszewska 2019